Marius Invictus zapraszam na vlog – blog

Panie Ryszardzie. Jak to jest z tymi Tatarami i zegarkiem szwajcarskim bo o złocie wiem…? Nigdy nie słyszałem Tatarach jako sojusznikach… Mam nadzieję, że się Pan nie zblokował po moim ostatnim wpisie dotyczącym zapytań o astrologię. Więc, z uporem czekam na ripostę do mojego tamtego wpisu.
Ja nie wypiję za 966. Chętnie wypiję kiedy dożyję kiedy „baran” bedzie tylko beczał a ci z zachodu zostaną wreszcie w setnicę (2039) rozczłonkowani na landy. Jest ogromna szansa na odrodzenie Państwa Lechitów wystarczy trzymać kurs jaki teraz jest (pomijając ludzkie błędy w doborze ludzi). Szogun poszedł, pójdą i ko(t-d)’y. Zawsze było tak w myśleniu mądrego cesarza: lepiej ośmieszyć, obnażyć i pluć na przeciwnika niż w swojej nabrzmiałej emocji zrobić z niego (nich) męczennika. Ludzie wszystko kupią ale nie to co się stało. Wszystko to wróci a energia ofiar Kat-a wreszcie zawoła choćby z kresów Wołu i -ynia, A co do „dziadka” to mimo wielu zasług słyszałem, że zbyt dużo „serca” miał dla „Magdeburskiej gościnności”.

Tak to tylko astrologia
oj
Królewska Wiedza

Dodaj komentarz