Anne to 3 lata

3 lata temu powiedział mi Pan że rozstanę się z moim ówczesnym partnerem i miał Pan 100% rację.
Opowiadałam mojemu znajomemu o Astrologii i chciałam mu udowodnić że to królewska wiedza i nie da się niektórych rzeczy oszukać. Niestety nie mogę mu wiele powiedzieć o jego kosmogramie tylko że ma ascendent w Skorpionie.(bo się nie znam niestety)

Tak to tylko astrologia
oj
Królewska Wiedza

10 komentarzy

  1. bartekzzz pisze:

    Witam mam takie pytanie czy w POlsce astrologwie.którzy zajmują się tym zawodowo są w stanie wyżyc z tej profesji? czy jest to tylko dodatek do życia i dla prawdziwych pasjonatów?żeby pomagac ludzia

    • Cez pisze:

      kwestia farta, zawsze mozna byc tym pierwszym, aczkolwiek osobiscie uwazam ze nawet jesli to rzad powinien finansowac te badania czy pomoce, tak jak te szpitalne, jesli da sie to zareprezentowac ogolowi i pokazac jak dziala w praktyce. slyszalem o astrologu ktory niby doradza niektorym politykom czy innym „waznym osobistosciom” w polsce, byc moze cos tam zarobi, byc moze nie. pozostaje jeszcze kwestia wykupienia czasu w telewizji czy promowanie sie w internecie, jesli chce sie dzialac na wlasna reke. nie ma raczej stalej statystycznej pensji astrologow i raczej jest niewiele osob zajmujacych sie „prawdziwa astrologia” jesli mozna tak ja nazwac, bo wszystkie dowody moga byc przypadkowym biegiem wydarzen, jesli chodzi o osoby potrzebujace pomocy mentalnej potraktuja to raczej jak wizyte u psychologa niz u astrologa, co czesto sie zdarza tutaj na blogu, z tego co mowil pan Ryszard niektore szpitale uzywaja astrologi jednak ten temat jak i kwestia wynagrodzen czy ilosci stanowisk w polsce jest mi daleko obcy.

  2. AniaBB pisze:

    Cez, dobry astrolog jest często lepszym psychologiem niż sam psycholog. Dobry astrolog zna się na astrologii ale też często i na psychologii, a zaglądając w kosmogram, zagląda w głąb duszy i często zauważa więcej i łatwiej zinterpretować mu to co się dzieje z człowiekiem i to co z nim będzie się działo. Dlatego astrolog powinien być osobą dojrzałą, między innymi z wiedzą astrologiczną i też psychologiczną, pedagogiczną, ale z pewną wiedzą z innych dziedzin. Jeśli nawet młoda osoba wyuczy się pewnych reguł astrologicznych, to i tak będzie to za mało aby być dobrym astrologiem. Sądzę, że dobry astrolog lepiej poprowadzi kogoś, niż taki sobie psycholog. A czemu nie? Można poprowadzić kogoś w sferze kariery, biznesu, finansów, dobrego terminu porodu, dobrego terminu zabiegu operacyjnego, rozpoczęcia leczenia, doboru partnerów, ustalenia odpowiedniej daty ślubu i działań w małżeństwie czy rozwodzie, odpowiedniego rozwoju osobistego, aby ktoś był szczęśliwy z powodu którejś lub wszystkich tych sferach. Przecież we wszystkich tych dziedzin jest pewnego rodzaju „pomoc mentalna”, więc jeśli ktoś ma problem z rozwiązaniem swoich problemów, ja wysłałabym go również do astrologa a może przede wszystkim do astrologa. Niestety spotykając się czy z psychologami, psychiatrami czy pedagogami, staram się nie mówić o astrologii czy parapsychologii. Spotkałam tylko jedną panią psycholog, która sama korzysta z pomocy astrologa, chyba ćwiczy jogę, mówi normalnie o czakramach i aurze. Pozostałe traktują te sprawy jak „wróżenie z fusów” i mówienie o dziwactwach. Gdy podczas diagnozowania dysleksji i problemów z koncentracją moja córka przyznała się, że czasem widzi aurę, dostała skierowanie na EEG, a że wyszło ok, pani zaczęła się zastanawiać co z córką jest nie tak i jak ją leczyć, więc nauczona na własnym błędzie córka nie „zwierza się” ze wszystkiego pewnego typu osobom.
    Tak jak Pan Ryszard powiedział astrolog jest jak coach, coaching jest bardziej agresywny. Astrolog widząc kosmogram może poprowadzić kogoś tak, aby mu pomóc a nie zaszkodzić, przejść zmianę w tempie i formie akceptowanej dla tej osoby.

    • Cez pisze:

      „Można poprowadzić kogoś w sferze kariery, biznesu, finansów, dobrego terminu porodu, dobrego terminu zabiegu operacyjnego, rozpoczęcia leczenia” pauza Aniu, czy psycholog sie tym zajmuje? to chyba jestem niedoinformowany. Powiedzialem przeciez, ze astrolog, podobno, to nie wylacznie jest osoba ktora ma cie pocieszyc i zmotywowac jak jakis psycholog. Pewnie ze astrolog czesto jest lepszym psychologiem niz psycholog, bo ma wiecej w glowie, ale psycholog jest od tego zeby astrolog nie tracil czasu.

      • Cez pisze:

        ja nie pojawilem sie na blogu z pobudek psychologicznych, tylko z nadzieja na poznanie czesci prawdy o swiecie, dowiedzenia sie czy da sie jakos odczytac przeznaczenie, chcialem zobaczyc jak temat wyglada. nie wiem czy osoba ktora np. ma costam-fobie powinna sprawdzac u astrologa czy rzeczywiscie ma, raczej powinna isc leczyc costam-fobie do psychologa.

        • AniaBB pisze:

          Chyba Cez większość osób pojawiło się na tym vlogu aby odczytać swoje przeznaczenie i pomóc swemu przeznaczeniu a Pan Ryszard często mówi o chęci takiej pomocy m.in. przez „nadanie kierunku w życiu, danie szansy nowego zaistnienia”. Pan Ryszard często a nawet ostatnio również podkreślał, że na ogół większość się pyta „co dalej robić z sobą”, często mówi o tym, że jedną z jego intencji jest pomoc innym i cieszy go pomaganie innym. Każdy ma inne przeznaczenie, każdy inny problem do pokonania i potrzebuje innej pomocy, najlepiej w sposób dobrany do tej osoby i tak, jak nie ma drugiej identycznej osoby tak każdy zapis karmiczny jest inny. Zauważam tutaj krytykę tego, że nie pytam o to samo co Ty i nie w taki sam sposób jak Ty, bo Ty to w ważnej sprawie, a ja czy inne osoby to z bzdurami i mamy sobie do kogoś innego się zwrócić? Oj Cez.
          Co Ci Cez przeszkadza, że ktoś do astrologa zwróci się z innym problemem niż Ty, a może podobnym, ale inaczej do niego podchodzi.

          Co do fobii to mogę Ci opowiedzieć tylko na własnym przykładzie. Mam fobię latania samolotem. Leciałam kilka razy, przygotowywałam się prawie do każdego lotu inaczej, byłam z tym u psychologów (no właśnie „raczej powinna isc leczyc costam-fobie do psychologa”). Jedna pani stwierdziła, żebym poleciała na lekach, no i poleciałam, otępienie złe samopoczucie, lęk nadal, zezłościła się, że miałam czelność powiedzieć, że to nie pomaga. Inna, że skoro lęk po lekach nie ustaje i nie ustaje po kilkunastu minutach (zwykle po kilkunastu minutach mija atak paniki), to problem jest złożony może od błędnika, trzeba zbadać uszy. Laryngolog stwierdziła, że jak nie mogę to żebym „nie gwałciła swoich emocji i nie zmuszała się do latania, oprócz jakiś badań słuchu nic więcej nie poradziła. Pani coach nlp po kilku spotkaniach, razem z moim jeszcze-mężem zorganizowali mi lot cesną (o jak pilot bluźnił na niego po wylądowaniu). Kolejna pani psycholog sugerowała związek z dolegliwościami fizycznymi, np. początkiem zespołu meniera, więc znów przerzucanie do laryngologa i znalazła kontakt do firmy w Krakowie pomagającej polubić latanie, kosztownie. Oczywiście techniki relaksacyjne przydają się w takiej sytuacji, analogu histaminy nikt ot tak nie chce wypisać, ale czemu nie iść w tej sytuacji do astrologa, żeby poradzić się co do dobrania terminu lotu, jeżeli tak jak Pan Ryszard mówił o ustalaniu terminu operacji, to czemu nie ustalić terminu lotu, może choć trochę to pomoże zwiększyć poczucie bezpieczeństwa i astrolog będzie członkiem zespołu osób, z którego pomocy się korzysta.

        • AniaBB pisze:

          Cez ;) a jaką Ty masz fobię?
          Ja mam fobię o jednej już napisałam, jest to męczące ale czy wstydliwe. Właściwie jeszcze nie zwracałam się z fobią latania do Pana Ryszarda, czy jest to gdzieś zapisane w moim kosmogramie, z czego wynika, do czego ma prowadzić i czy widać rozwiązanie problemu w kosmogramie.
          Wyobraź sobie Cez, że z osób, które najczęściej naśmiewały się i krytykowały moje fobie, jednej wybijałam pająki przez kilkanaście lat często nawet mu tego nie pokazując (byłby w stanie spowodować wypadek gdyby pająk wszedłby mu na kierownicę, a życiowo twardziel i cwaniak) a druga jak rasowy lekkoatleta wskakuje na stół na widok myszy nieźle kica gdy zobaczy żabę.
          Nie krytykuj fobii, bo sam nie wiesz kiedy i co Cię spotka.

          • Cez pisze:

            nie wstydze sie Aniu. latalem samolotami, mialem 5 operacji, jedyne czego sie boje to to, ze po smierci moja pamiec zostanie usunieta, bo zycie i to co w nim zobaczylem jest dla mnie najwazniejsze. boje sie reinkarnacji, bo boje sie resetu wspomnien. boje sie nie-istnienia. chcialbym zeby Niebo istnialo, chociaz wiem ze to raczej niemozliwe. a temat psychologow i astrologow poki co zostawie bo to chyba donikad nie prowadzi.

      • AniaBB pisze:

        Tu chyba Cez nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, albo ja nie rozumiem Twojego komentarza do tej wypowiedzi.

        No właśnie Pan Ryszard sam mówi często o astrologicznym „poprowadzeniu” kogoś w różnych sferach życia. W biznesie, karierze, sprawach prywatnych.
        Sam Pan Ryszard mówił o ustalaniu terminu porodu przez cesarskie cięcie, terminu rozpoczęcia leczenia, operacji, dat podpisywania umów, doboru partnerów, czy jakiś innych spraw życiowych.
        Jaki to ma związek z pocieszaniem astrologa zamiast psychologa, kiedy dziecko z jakiś powodów powinno się urodzić przez cesarskie cięcie, lekarz daje takie zalecenie i określa termin a rodzice wspierają się pomocą astrologa czy ten termin jest odpowiedni, czy przesunąć go o kilka godzin czy dzień wcześniej lub później? Pewnie w trudnym przypadku „pocieszenie” psychologa a bardziej wygadanie i np. zastosowanie jakiś technik relaksacyjny czy innych (nie znam się na psychologii) przyda się, ale czy pomoc w doborze terminu cesarskiego cięcia będzie zawracaniem głowy astrologowi, szczególnie, że deklaruje również taki rodzaj pomocy?
        A w czym taka pomoc jest mniej ważna o pomocy w doborze kierunku, kształcenia, szkoły czy czasu w jakim edukacja powinna się rozpocząć?
        Dla każdego inne problemy są ważne, a to co dla jednej osoby jest problemem dla innej może być niezauważalnym elementem codzienności, ważne aby akceptować się wzajemnie i szanować.

  3. Belcia pisze:

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… a ja teraz delektuje sę krówka ciągutką…mówie wam raj w gębie:) polecam w ramach relaksu:)

Dodaj komentarz