A to jednak Miłość


Witam wszystkich,jestem zodiakalnym Baranem ,powiem jak ja postrzegam miłość,myślę,że miłość to przede wszystkim dawanie siebie ,dawanie tego co mamy w sobie najlepszego ,dzielenie się wszystkim co mamy ,czyli duchowość,ale i dzielenie się tymi sprawami przyziemnymi,obowiązkami i troskami,wtedy jest przyciąganie i seks .Pozdrawiam i życzę dużo miłości.

Tak to tylko astrologia
oj
Królewska Wiedza

2 komentarzy

  1. AniaBB pisze:

    Panie Ryszardzie w pewnym stopniu ma Pan rację co do tolerowania, akceptowania kogoś i dawania dużo z siebie. 25.09.15 zgodziłabym się w pełni, nie wiem zmiana aspektów planet, zmiana kobiecych hormonów, jakieś pobudzenie w neurologii a 26.09.15 rano przypomniał mi się film „Szeregowiec Benjamin” i słowa bohaterki wypowiadane przed „ślubnym kobiercem” do francuskiego narcyza: „nie tak szybko”. Tolerancja oczywiście, ale musimy jednak choć trochę dbać o siebie i żeby „nie obudzić się z ręką w nocniku”. Dobrze jest akceptować drobne niedoskonałości partnera, ale musimy uważać aby po latach nie okazało się, że tolerowaliśmy za dużo i wmawiano nam, że nic a nie było wzajemności. Wszystko musi działać w obie strony. Nawet z tym chrapaniem (nie przeżyłam tego doświadczenia) nie wiem czy ktoś chciałby nie móc gdzie się podziać w nocy, bo partner piłuje tartak i z miłości do niego akceptujemy to w stu procentach, a może nie tolerując czasem wydłużamy partnerowi życie próbując odkryć przyczynę problemu. To wszystko jest indywidualne, jeden wniosek mi się nasuwa, kochając kogoś pamiętajmy aby nadal choć trochę kochać i szanować siebie.

  2. BEA BLASK pisze:

    Witam pana ,widzę,że powątpiewa pan w to ,że Baran nie jest zdolny do miłości.Jeżeli kobieta ,Baran spotka mężczyznę,który jest jej ,powiedzmy ideałem ,kocha bardziej jego niż samą siebie,i jest zdolna zrobić wszystko dla tej miłości.Natomiast nie wiem dlaczego zaczął pan mówić o swoim menu,ja uderzam w delikatne struny duchowości,a pan…,krótko mówiąc,ja o niebie ,a pan o chlebie ,bez obrazy.Przypominam,że mam w sobie dużo romantyzmu,pozdrawiam i życzę panu miłości tej o której pan ciągle przypomina.

Dodaj komentarz