Belciu to energia


W sprawie ciągłego narzekania w tym kraju, ja się z czymś takim spotkałam.
Miałam okazje spotkać osoby co ponarzekają troszkę na pogodne, po tym można poznać rodaków w innych krajach.Są osoby co robią to sporadycznie i z umiarem.Ale są też o wiele cięższe przypadki, czasem wręcz toksyczne,za ciężkie aby żyć koło nich.Takie wampiry energetyczne, czy jak to można nazwać.Te wampiry energetyczne szukają sposobu aby się jakoś dowartościować czyimś kosztem,czasem w szkołach uczyć się takiego zachowania czy nawet w piaskownicy;( Jak dla mnie takie osoby szukają jakiegoś ujścia dysharmonii, negatywnych stanów emocjonalnych.
Szkoda że nie uczy się ludzi co to jest dobra pozytywna miłość i harmonia,że nie wszyscy są idealni.Jak na to uważać jak się chronić.Że trzeba uważać na energie osób co są wokół nas i z nami żyją czy przebywają.Wg mnie też warto umieć stawiać zdrowe granice, aby chronić swoje wnętrze.

Tak to tylko astrologia
oj
Królewska Wiedza

1 komentarz

  1. AniaBB pisze:

    Panie Ryszardzie, ja się martwię, że mogę już być tzw wampirem energetycznym.
    Jest powiedzenie, że ugryzienie wampira czyni nas wampirami.
    Często myślę o tym, że mogę przekraczać czyjeś granice, chcieć za dużo niż ktoś mi może ofiarować i wycofuję się, żeby komuś nie zrobić przykrości (bo boję się być zbyt toksyczna), ale jednocześnie mnie jest przykro, bo uświadamiam sobie też, że jakoś tak mało jestem potrzebna. Też jestem ogólnie tak odbierana jako osoba narzekająca, choć ciężko nie narzekać przy moich „przygodach życiowych” i braku siły do radzenia sobie z tym. Jak to zrobić, żeby nie przyciągać kiepskich sytuacji, kiepskich osób? Ciągną do mnie jak bakterie do rany i ranią, żeby mieć na czym żerować.
    Mówił Pan o tym, że postępując źle stwarzamy złą karmę też dla kolejnych pokoleń. Jak odciąć się od tej słabej karmy? Niedawno spotkałam się z rodziną i uświadomiłam sobie, że może ja „płacę” za czyny przodka.
    Mówiąc, że „tonącemu ręki się nie podaje, bo może wciągnąć” najtrafniej chyba ujął Pan postawę ludzi wokół mnie. Choć zdarzyło mi się ostatnio coś wspaniałego, zaprosiła mnie do siebie na kilka dni koleżanka z rodzinnych stron, która sama nie ma idealnej sytuacji, ale nie bała się wyciągnąć do mnie ręki i okazała mi więcej serca niż rodzina, do której mogłam tylko wpaść na obiad i nawet te dwie godziny było drętwo. U koleżanki było przyjemnie i wcale nie czułam się jak „wampir energetyczny”, czy osoba narzekająca, aż mi było przykro, gdy wróciłam do „domu”, że nie mam tak na codzień.
    Czy to widać w kosmogramie, że ktoś jest takim wampirem energetycznym?
    Mam w otoczeniu osoby ogromnie przekraczające granice i robiące wokół siebie atmosferę zacnych osób, tak, że ciężko komuś pokazać, że to właśnie są wampiry energetyczne, ale mam o nich takie przekonanie i nie wiem jak się przed tym bronić. Od jakiegoś czasu mam kompletny brak energii i szukałam w internecie form ochrony przed wampirami energetycznymi m.in. przez medytację i rozbudzanie pola serca, przez „wytwarzanie” wokół siebie „kokona ochronnego”, stosowanie kolorów jasnych w celu odbijania energii (z elementem czegoś czerwonego), kamieni, świec, soli, ziół itp itd. Na niektóre osoby to chyba zadziałałby tylko osiowy kołek ;) . Ja chciałabym znać skuteczny sposób na radzenie sobie z takimi osobami, bo bardzo długo odchorowuję takie kontakty z osobami toksycznymi czy wampirami energetycznymi i sama jestem długo toksyczna dla otoczenia, niestety nie mogę tych osób wyeliminować ze swojego życia, a same jakoś nie chcą.

Dodaj komentarz